W uproszczeniu proces polega na tym, że dwie strony nie mogą dojść w jakiejś kwestii do porozumienia i proszą sąd, aby ten rozstrzygnął to za nie. W tym modelu postępowanie kończy się wygraną jednej strony i przegraną drugiej. Inne osoby w pewnych przypadkach mogą włączyć się do tego postępowania i popierać stanowisko "swojej" strony. Zgodnie bowiem z art. 76 k.p.c. kto ma interes prawny w tym, aby sprawa została rozstrzygnięta na korzyść jednej ze stron, może przystąpić do tej strony. Czy możliwa jest przy tym interwencja uboczna po obu stronach procesu?
Zacznijmy od prostszej sytuacji. Zgodnie z art. 191 k.p.c. powód może - co do zasady - dochodzić jednym pozwem kilku roszczeń przeciwko temu samemu pozwanemu. W takim przypadku sąd powinien każde z tych żądań rozważyć oddzielnie, zarówno pod względem faktycznym, jak i z punktu widzenia wchodzących w grę przepisów prawa materialnego (zob. wyrok SN z 23.10.2001 r., I CKN 447/99). W przypadku kumulacji roszczeń osoba trzecia może chcieć uwzględnienia części z nich i oddalenia pozostałych. Nie jest też wykluczone, że tylko w odniesieniu do niektórych z roszczeń taka osoba trzecia będzie się legitymowała interesem prawnym.
Trudniejszą kwestią mogą okazać się roszczenia alternatywne, ewentualne i warunkowe. W szczególności chodzi o sytuacje, gdy żądanie strony jest zależne od przyjętej przez sąd kwalifikacji prawnej bądź ustaleń faktycznych. Przykładowo można wskazać na oświadczenie o odstąpieniu od umowy. Sytuacja stron będzie przecież diametralnie różna w zależności czy to oświadczenie było skuteczne czy też nie. Można wobec tego wyobrazić sobie wtedy sformułowanie różnych żądań. Osoba trzecia może mieć w takich przypadkach interes w tym, aby sąd przyjął określony punkt widzenia. Może zatem dojść do sytuacji, gdy interwenient np. popiera żądanie podstawowe, a sprzeciwia się żądaniu ewentualnemu.
Na marginesie - w orzecznictwie kwestionowano możliwość składania oświadczeń procesowych z zastrzeżeniem terminu lub warunku. Kwestię tę rozwiązał sam ustawodawca (prawdopodobnie przypadkowo), wskazując wyraźnie, że poczynienie takiego zastrzeżenia w niektórych wnioskach uważa się za nieistniejące. Skutek taki przewidziano dla zgody na doręczenia elektroniczne (art. 132 § 13 k.p.c.) i wniosku o przeprowadzenie posiedzenia przygotowawczego pod nieobecność powoda (art. 2055 § 4 k.p.c.). Stąd można wywieść, że wszystkie pozostałe wnioski i twierdzenia mogą zawierać takie zastrzeżenie.
Rozwiązaniem dla pierwszej sytuacji może być podzielenie skumulowanych roszczeń na oddzielne sprawy, choć nie zawsze będzie to rozwiązanie optymalne. Trudno też wyobrazić sobie taką decyzję sędziego, jeżeli do zgłoszenia interwencji doszło tuż przed zamknięciem rozprawy w II instancji. W drugim przypadku pozostaje zaakceptowanie faktu, że stanowisko procesowe uczestników procesu może zależeć od wielu czynników. Pomocne w tym zakresie mogą być wyroki częściowe i wstępne, a zatem po prostu wydawanie odrębnych orzeczeń do każdego żądania. Interwencja uboczna po obu stronach procesu wydaje się zatem dopuszczalna, niezależnie od komplikacji, jakie powoduje.