Zgodnie z treścią komunikatu opublikowanego 1 stycznia 2022 r. od tego dnia nastąpiła zmiana organizacji Izby Cywilnej Sądu Najwyższego. Dotychczasowy podział miał charakter terytorialny, a zgodnie z opublikowaną informacją podział ten prowadził do nierównego obłożenia poszczególnych wydziałów. „W ciągu 10 miesięcy 2021 roku do I Wydziału wpłynęło ponad 1500 spraw, a do Wydziału III – tylko niecałe 700”.
Zabrakło przy tym informacji, że Wydział I zajmował się sprawami z SA w Warszawie i Rzeszowie; Wydział III był zaś właściwy dla SA w Krakowie. Reorganizacja mogła zatem polegać na przeniesieniu spraw „rzeszowskich” właśnie do Wydziału III. Warto zauważyć, że Wydział III jako jedyny obejmował swoim zakresem terytorium tylko jednej apelacji.
Wprowadzona nowa struktura organizacyjna zrywa z podziałem terytorialnym na rzecz podziału rzeczowo-problemowego. Należy przy tym odnotować, że taki podział jest dopuszczalny na podstawie Regulaminu Sądu Najwyższego (§40 ust. 1). Na podstawie decyzji kierownictwa Sądu Najwyższego wprowadzono zatem podział na trzy wydziały. Pierwszy ma zajmować się kwestią przyjęcia sprawy do rozpoznania (tzw. przedsąd, sprawy CSK i CNP). Drugiemu powierzono rozpoznanie merytoryczne spraw (CSKP, CNPP, CA i CN). Wydział trzeci ma zaś być właściwy dla zagadnień prawnych (CZP), zażaleń (CZ) i pozostałych spraw (CO).
Taki podział jest przede wszystkim nieintuicyjny. Kierownictwo Sądu Najwyższego chciało zlikwidować nadmierne obciążenie niektórych sekretariatów, czego wprowadzony podział raczej nie zmieni. Paradoksalnie obecnie najwięcej obowiązków otrzymał Wydział I, zaś Wydział III najmniej. Dziwi natomiast rozdzielenie między różne wydziały rozpoznanie skarg kasacyjnych i zagadnień prawnych, podobnie jak apelacji i zażaleń. Odrębny wydział tylko do kontroli dopuszczalności nadzwyczajnego środka zaskarżenia tym bardziej trudno uzasadnić.
Oceniając powyższą kwestię nie sposób uniknąć wrażenia, że zmiana organizacji Izby Cywilnej SN ma też dodatkowy, niejawny cel. Pozostaje wyrazić nadzieję, że tym celem nie jest przydzielenie sędziów do odpowiednich wydziałów według klucza politycznego, a nie merytorycznego. Niestety, patrząc z tej perspektywy dokonana reorganizacja staje się klarowna i zrozumiała.