aroow up
Prawo
2023-05-08

Zabezpieczenie w sprawach własności intelektualnej

W ramach nowelizacji k.p.c. zmodyfikowano również istotne przepisy regulujące zabezpieczenie w sprawach własności intelektualnej. Według uzasadnienia projektu ustawy w praktyce uprawnieni mieli nadużywać tej instytucji. Problemem miało być m.in. wydawanie postanowienia na posiedzeniu niejawnym, a więc bez obecności drugiej strony. Jak wskazał projektodawca prowadzi to do przerostu ochrony w sprawach z zakresu własności intelektualnej i wywołuje efekt mrożący.

Zdanie to zostało zaczerpnięte z artykułu Tomasza Targosza Zabezpieczenie roszczeń w prawie własności intelektualnej – przesłanki udzielenia i specyfika postępowania. Projektodawca w uzasadnieniu oczywiście niewłaściwie przywołał źródło cytatu, a samego cytatu nie oznaczył. Jest to komiczne w kontekście naruszenia praw własności intelektualnej. Dodatkowo ta wypowiedź w oryginale dotyczyła udzielenia zabezpieczenia, mimo że nie doszło do naruszenia. Projektodawca zaś odniósł to już do samego zabezpieczenia. Na marginesie warto zaznaczyć, że nie wiadomo o jakiej skali przypadków niesłusznie udzielonych zabezpieczeń mówimy.

Niemniej, wprowadzenie zasady, że przed udzieleniem zabezpieczenia należy wysłuchać też drugiej strony (art. 755 § 23 k.p.c.), można uznać za uzasadnione. Na etapie prac w Sejmie postanowiono dodać jednak dodatkowy wymóg, który o wiele trudniej obronić. Otóż uprawniony musi złożyć wniosek o udzielenie zabezpieczenia roszczenia niepieniężnego przed upływem 6 miesięcy od powzięcia wiadomości o naruszeniu.

Co to oznacza w praktyce? Uprawniony musi w tym terminie ustalić i zebrać materiał dowodowy, w tym najlepiej zlecić sporządzenie prywatnej opinii. Same twierdzenia uprawnionego nie są bowiem wystarczające (np. postanowienie SA we Wrocławiu z 24.2.2014 r., I ACz 283/14; wyrok SA w Szczecinie z 25.3.2014 r., I ACa 755/13). Równolegle z gromadzeniem materiału dowodowego uprawniony powinien też podjąć starania w celu polubownego rozwiązania sporu (zob. art. 187 § 1 pkt 3 k.p.c.). Jeżeli uprawniony uchybi terminowi na złożenie wniosku, zostanie on oddalony.

Dziwi to tym bardziej, że przecież to uprawnionemu zależy, żeby uzyskać ochronę jak najwcześniej. Ciężko zatem uzasadnić czemu właściwie ten nowy wymóg ma służyć. Jego skutkiem ubocznym będzie zaś to, że w zasadzie nie będzie już możliwe uzyskanie zabezpieczenia w toku procesu. Chodzi przy tym o wnioski składane po sporządzeniu opinii biegłego czy po zapadnięciu wyroku w I instancji. Część uprawnionych mogła się dotąd decydować na takie rozwiązanie, aby nie ryzykować odpowiedzialności odszkodowawczej z art. 746 § 1 k.p.c. Takie podejście powodowało też, że orzekając sąd znał stan faktyczny sprawy i stanowiska obu stron. Innymi słowy, skutecznie przeciwdziałało to „przerostowi prawa” i „efektowi mrożącemu”.

W mojej ocenie prowadzi to do wniosku, że art. 755 § 22 i 23 k.p.c. wynikają z całkowicie przeciwstawnych intencji ustawodawcy. Z jednej strony nie chcemy, żeby uprawniony nadużywał swojego prawa. Z drugiej zaś strony zmuszamy go do działania jak najszybciej i potencjalnie na oślep. I to wszystko w postępowaniu o zabezpieczenie w sprawach własności intelektualnej; brak jego udzielenia może prowadzić często do nieodwracalnych skutków. Dla zobrazowania można wykorzystać przykład podany przez Tomasza Targosza z przywołanej wcześniej publikacji: Oznaczenie, które wcześniej było unikalne dla jednego tylko przedsiębiorcy, byłoby przez kilka lat używane przez co najmniej dwa, a może większą liczbę podmiotów. Nawet jeśli po uzyskaniu prawomocnych wyroków późniejsze oznaczenia nie mogłyby już być używane, nie będzie to z pewnością oznaczało — z punktu widzenia uprawnionego — przywrócenia stanu, jaki istniał przed naruszeniem.

Zobacz także: