Większość spraw sądowych w Polsce dotyczy stosunków prawnych regulowanych przepisami prawa polskiego. Odstępstwem od tej reguły będzie sytuacja, kiedy polski sąd ma zbadać sprawę, w której zastosowanie będzie miało prawo obce. Jest to możliwe, albowiem jurysdykcja sądów i prawo właściwe nie muszą być ze sobą ściśle związane.
To, jakie prawo materialne będzie miało zastosowanie, regulują przepisy dotyczące prawa właściwego. Podstawowe znaczenie mają dla nas rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady noszące zwyczajowe nazwy Rzym I oraz Rzym II. Akty te regulują odpowiednio kwestię prawa właściwego dla stosunków umownych i pozaumownych. Rozwiązaniem typowym dla stosunków gospodarczych jest przy tym wybór prawa właściwego przez umawiające się strony.
Inną kwestią jest ustalenie sądu właściwego do rozpoznania takiej sprawy, kiedy dojdzie do sporu między stronami. Podstawową zasadę dla postępowania procesowego wyznacza art. 1103 k.p.c., zgodnie z którym sprawy rozpoznawane w procesie należą do jurysdykcji krajowej, jeżeli pozwany ma miejsce zamieszkania lub miejsce zwykłego pobytu albo siedzibę w Rzeczypospolitej Polskiej. Również w tym zakresie strony mogą się umówić o jurysdykcję sądów polskich (art. 1104 § 1 k.p.c.) albo sądów państwa obcego (art. 1105 § 1 k.p.c.). Trudności związane z udziałem w sprawie kilku pozwanych dla uproszczenia pomińmy.
Dokonanie takich wyborów jest często domeną silniejszej strony stosunku prawnego, która zazwyczaj wskaże „swój” porządek prawny. Strony mogą dokonywać też wyboru prawa, które będzie bardziej odpowiadało ich zamiarowi (forma forum shopping). Najciekawszą jednak konsekwencją obu tych możliwości jest sytuacja, gdy strony dokonają takiego wyboru, aby jurysdykcja sądów i prawo właściwe były różne. To prowadzi bowiem do utrudnienia prowadzenia ewentualnego sporu obu stronom, jak też podnosi jego koszt.
Sąd rozpoznający taką sprawę oczywiście nie zna prawa obcego. Zapewnienie sądowi dostępu do niezbędnych informacji daje przy tym art. 51a ustawy o ustroju sądów powszechnych. Przy okazji warto odnotować, że jest to przypadek, kiedy dopuszczalny staje się dowód co do prawa z opinii biegłego sądowego (art. 51a ust. 3 tej ustawy).
Oczywiście należy pamiętać, że opisywana swoboda stron nie jest absolutna. Przepisy bezwzględnie obowiązujące mogą np. narzucać konkretną jurysdykcję (np. art. 11031 § 2 k.p.c.). Niemniej takie uregulowanie wzajemnych stosunków na wypadek sporu, może być atrakcyjnym rozwiązaniem dla stron, zwłaszcza w przypadku negocjacyjnego pata.