Od 3 lipca 2021 r. obowiązuje przepis art. 15zzs1 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. z 2020 r., poz. 374 ze zm.), który pozwala na przeprowadzanie rozpraw w sposób zdalny lub hybrydowy. W efekcie zgłoszenie nowego pełnomocnika wywołuje specyficzne problemy praktyczne
W przypadku rozpraw zdalnych, co oczywiste, nie jest możliwe przekazanie przewodniczącemu fizycznego dokumentu. Nie jest jeszcze dopuszczalne złożenie takiego dokumentu w postaci elektronicznej, zatem nie można poprzestać na skanie pełnomocnictwa. Na marginesie warto zauważyć, że przepis art. 125 § 5 k.p.c. dopuszczający składanie pism na adres do doręczeń elektronicznych sądu wchodzi w życie dopiero 1.10.2022 r. Pozostaje zatem tylko złożenie dokumentów do akt sprawy w zwykły sposób. Nadając pismo przesyłką poleconą należy pamiętać o tym, żeby to zrobić z wyprzedzeniem. W tym przypadku istotne znaczenie ma bowiem samo dotarcie pisma do składu orzekającego.
Zgodnie z utrwaloną praktyką możliwe jest również złożenie wniosku o tymczasowe dopuszczenie do udziału w sprawie. Formalnie powinno to dotyczyć jednak tylko „naglącej czynności procesowej” (art. 97 § 1 k.p.c., zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 27.3.2018 r., I ACa 2206/16). Należy przy tym pamiętać, że przepis art. 97 § 1 k.p.c. ma charakter wyjątkowy i w dużym stopniu zależy od uznania sędziowskiego. Sam fakt wyznaczenia rozprawy zdalnej nie zwalnia profesjonalnego pełnomocnika z obowiązku starannego działania. Pełnomocnik stawiając się na rozprawie powinien zatem należycie uzasadnić przyczynę, dlaczego nie złożył wcześniej tego dokumentu. Przykładami takich przyczyn może być choroba lub inny wypadek losowy mocodawcy bądź pełnomocnika.
Powyższe uwagi mają szczególne znacznie dla postępowań odwoławczych, w których często do wydania orzeczenia dochodzi w dniu rozprawy. W takich sytuacjach brak umocowania pełnomocnika stanowi przeszkodę w wydaniu orzeczenia. W takim przypadku sąd odwoławczy odroczy publikację i wyznaczy w sprawie kolejne posiedzenie.